Menu

Wyszukiwanie

Inicjator Ruchu w Polsce

Ks. Mieczysław Nowak

Jako najstarszy przynależnością do Polskiej Grupy Promotorów należę do „pierwszej generacji” jej członków. Jednocześnie jestem tym, który jako jedyny z tej Grupy miał szczęście spotkać i poznać o. Riccardo – profetycznego zapaleńca odnowy świata i Kościoła.

Było to na Wieczerniku Ruchu dla Lepszego Świata. Odbywał się on w czerwcu 1979 r. w rok po wyborze Jana Pawła II na Stolicę Piotrową. Dla mnie to był pierwszy udział w tym międzynarodowym spotkaniu odpowiedzialnych za ten Ruch w około 40 krajach świata. Obradowali oni w Siedzibie Międzynarodowej Ruchu w Rocca di Papa koło Rzymu.

Spotkanie to było dla mnie niezapomniane i głęboko zapadło w serce. Ujrzałem Kościół zjednoczony w miłości i zatroskany o świat. Zobaczyłem uniwersalizm ludów i kultur. Bogactwo różnorodności myśli i języków. Doświadczyłem prawdziwego braterstwa w wierze. Jako jedyny Polak w tym zgromadzeniu doznawałem szczególnej życzliwości ze względu na sympatię dla Polskiego Papieża.

Tam spotkałem o. Lombardiego, który towarzyszył obradom Wieczernika. Dla niego był to ostatni Wieczernik, bo wkrótce odszedł do Pana. Zrzekł się już funkcji Dyrektora, ale to jego duch wszystko ożywiał.

Kilka razy miałem okazję z nim rozmawiać, chociaż krótko, ale szczególnie niezapomniane jest dla mnie wspomnienie wspólnie z nim koncelebrowanej Mszy św. Ponieważ o. Lombardi był już wtedy inwalidą na wózku – celebrował Mszę św. w swoim pokoju. Byliśmy we trzech. On, Juan Pedro Cubero – aktualny Dyrektor Ruchu i ja. Atmosfera cierpienia stanowiła przejmujące tło Najświętszej Ofiary.

To właśnie po tej Mszy św. o. Riccardo Lombardi wypowiedział swoją radość z tego, że mógł odprawiać Mszę św. z delegatem z Polski, gdzie tworzyła się Grupa Promotorów Ruchu, a także dał wyraz swemu pragnieniu i marzeniu, by przez nas duchowość Ruchu rozszerzyła się dalej na wschód i ogarnęła inne kraje słowiańskie.

Przypomniałem sobie te prorocze słowa, gdy w czerwcu 2007 r. mogłem być świadkiem powstawania Białoruskiej Grupy Promotorów. Byłem w tym kraju już dwa razy i podziwiałem dynamizm wiary żyjących tam chrześcijan.

Przemówienie o. Lombardiego na koniec Wieczernika 1979 r. było jakby pożegnaniem z Ruchem i jego prostym, a pełnym wiary temperamentem. Oto końcowe słowa: „Jestem wzruszony widząc was rozchodzących się po Wieczerniku, pobłogosławionych tak widocznie przez Pana. To On nas tu zgromadził. Czujemy Go teraz tak blisko. Pewnego dnia będziemy się cieszyli stałym obcowaniem z Nim.

O Jezu, ogarnij ich całkowicie, aby żyli jak Ty pośród ludzi, aby nieść im życie. Co do mnie, czuję, że jestem bliski końca. Wydaje mi się, że biorę udział w ostatniej Mszy…”

W pół roku później to się spełniło. Zmarł 14 grudnia 1979 r. Ci, co go znali mieli świadomość, że odszedł święty założyciel Ruchu. Teraz oręduje za nami z nieba.

Gdy obchodzimy stulecie jego urodzin to wspominając pół wieku bogatej w wydarzenia historii Ruchu nie tylko dziękujemy za to wszystko Bogu, ale też zachęcamy się wzajemnie, w duchu wspólnej odpowiedzialności za to Dzieło, do wierności dziedzictwu myśli i dokonań o. Lombardiego.

Facebook PGP

Blog Grupy światowej

Listy do Parafian

Radio Watykan

Episkopat PL

Rosary for persecuted

Licznik

Liczba wyświetleń strony:
7995